Cztery miniaturowe szkatułki z różami, w czterech kolorach. Wykonane jak zwykle z papierowej wikliny i wyhaftowane wstążeczkami na czarnej kanwie. Zmieszczą w sobie niewielki komplecik biżuterii lub mały drobiazg. Mam nadzieję, że będą stanowiły miły prezent dla obdarowanej osoby.
A tymczasem jesień zagościła u nas na dobre. Jest to moja ulubiona pora roku i nic tego nie zmieni, nawet deszcz. Uwielbiam spadające liście, kwitnące wrzosy i chryzantemy. Na moim balkonie zakwitły w doniczce astry Marcinki a parapet zdobią kolorowe wrzosy.
Niedawno wybraliśmy się do lasu na grzyby. Trafiliśmy w przysłowiową dziesiątkę, bo w ciągu 3 godzin zebraliśmy 23 kg grzybów... Szkoda tylko, że były to maślaki, bo pracy przy nich było mnóstwo, ale za to sos był wyśmienity a reszta grzybów powędrowała do słoików :)
Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego weekendu, Beata :)